MiniRecenzja Mark of the Ninja

headerNinja to świetny temat na grę. Są silni, zwinni i cholernie przebiegli. Kto by tak nie chciał? Ja zawsze o tym skrycie marzyłem, ale długie siedzenie przy kompie nie poprawia mojej sprawności…

W każdym razie miałem okazję pograć w Mark of the Ninja, czyli skradankową platformówkę. Czytaj Dalej

Share Button

Przyszła pora na (zabicie) potwora

Wszędzie, gdzie Wiedźmin się pojawił robił furorę. Musiałem się w końcu skusić na zagranie w tą tak często nagradzaną produkcję. Jestem gdzieś w drugiej połowie trzeciego Wiedźmina. To już chyba moment w którym mogę wypowiedzieć się na temat tej gry…

Zacznę od tego, że poprzednie Wieśki nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia, a nawet więcej – nie chciałem nawet ich ukończyć z powodu topornego gameplayu. Zwyczajnie źle mi się w nie grało. Trójka w końcu sprawiła, że mogłem wskoczyć w świat, który wcześniej wyobrażałem sobie jedynie na podstawie książek i fragmentów filmu (bardzo … interesującego).

Czytaj Dalej

Share Button

Polecany kanał na YT

GDC YT

Znajdziecie tu wiele wykładów, przemówień. Bardzo wiele z filmików, które się tu znajdują dotyczy game designu.

Share Button

Game Maker oraz inne rzeczy w Humble Bundle

Jeszcze przez kilka kolejnych dni macie okazję zakupić Game Makera w ramach Humbla Bundla wraz z kilkoma grami oraz ich kodami źródłowymi.

HB Game Maker

Share Button

Polowanie – opowiadanie ze świata fantasy

Poczwara w nocy

Obudził mnie kawałek dachówki odkruszony od dachu. Jeden, a później kolejny. Nie było to nic niezwykłego, bo dach naszej kamienicy był już dość stary i każdy przechodzący po nim kot sprawiał, że drobiny staczały się w dół. Jednak dziecięca wyobraźnia, która dodatkowo była wsparta strasznymi historiami opowiadanymi przez starszą siostrę robiła swoje. Za każdym razem słysząc stukot kamyczków o dach wyobrażałem sobie jakiegoś potwora, których chodzi po naszym domu. Czytaj Dalej

Share Button

Nostalgicznie: gry z dzieciństwa

you-will-never-live-in-the-good-old-days-thumbUWAGA. Nie dowiesz się z tego wpisu niczego ciekawego. Jest to jedynie wspomnienie gier, w które miałem okazję zagrywać się jako dzieciak oraz nastolatek. Nie jest to kompletna lista, gdyż zwyczajnie części tytułów nie pamiętam. W część w tych gier miałem okazję zagrać jedynie dzięki temu, że mój brat ‘udostępniał’ mi swoje Commodore oraz Amigę. Jeśli dobrze pamiętam, to mój pierwszy komputer miał procesor o taktowaniu 166 Mhz, 16MB Ramu, 4MB grafiki oraz dysk o pojemności 150MB. Nigdy nie miałem żadnej konsoli, a jedynie chodziłem pograć na Pegasusie do kolegów. Czytaj Dalej

Share Button